Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Zachowania bogatych i biednych

27.08.2016 Andrzej Prugar

Syn Boży nie skorzystał ze sposobności, jak mówi św. Paweł, aby na równi być z Bogiem, ale dla nas uniżył się (Flp 2, 6-7). Rozpoczął swoją drogę na ziemi pomiędzy zwierzętami w Betlejem, a skończył pomiędzy złoczyńcami na krzyżu. Zdumiewające, że w obu tych sytuacjach blisko Jezusa jest Maryja. Misteria te były również bardzo bliskie św. Franciszkowi z Asyżu; pokochał bliskość i dostępność Boga wobec grzeszników, medytował te tajemnice i przeżywał w relacjach do ludzi i stworzenia – braci i sióstr.

Jezus jest najbogatszy z bogatych, jest Bogiem, ale zajął ostatnie miejsce wobec nas. Biblia, a konkretnie księga Mądrości Syracha, podpowiada, iż bogaty człowiek (posiadający pieniądze i władzę, niezależność…), choć jest bardziej narażony na zaufanie sobie niż Bogu, to może i powinien się uniżać i być pokornym, poznawać swoje ograniczenia i zdobywać mądrość Bożą, która prowadzi do życia szczęśliwego i Bożej odpłaty: „O ile jesteś wielki, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana… Serce rozumnego rozważa przypowieści, a ucho słuchacza jest pragnieniem mędrca” (Syr 3, 18.29). Największe uniżenie, to uniżenie Boga, bo jest Najwyższy.

Zachowanie Jezusa w całym życiu i w konkretnych sytuacjach to odbicie pokory i miłosierdzia Boga. Bóg uczy nas „stylu nieba”, zaprasza do świata, w którym panuje miłość i bezinteresowność, prawdziwa radość. Wszystko więc nas przygotowuje i zbliża do Boga, albo oddala. Nie ma „pustych przebiegów”, ani sytuacji neutralnych. Każda sytuacja; zachowanie się przy stole, czy zaproszenie na ucztę oraz lista zapraszanych na nią mówią o tym gdzie i z kim ostatecznie chcemy ucztować na wieki (por. Łk 14, 1. 7-14). Jezus utożsamia się z ostatnimi.

Bogaty może i powinien wzrastać w mądrości Bożej oraz brać pod uwagę najbardziej potrzebujących w swoich przedsięwzięciach. Ubogi i zaproszony może i powinien szukać ostatniego miejsca, ponieważ takie zajął Syn Boży. Kiedy jednak zostanie poproszony przez gospodarza, aby podsiadł się „jedno krzesło” wyżej, powinien to przyjąć z pokorą i radością, nie zasłaniając się fałszywą pokorą albo „strzelając focha” – mając pretensję, że należy mu się „dwa krzesła” wyżej.    

Zachowanie nasze w każdej sytuacji jest ostatecznie odbiciem tego jak żyjemy w Nowym  Przymierzu. Nowe Przymierze to bliskość z Jezusem Chrystusem. Przymierze spod góry Synaj, dając narodowi wybranemu Słowo Życia, podkreślało jednocześnie niezwykły dystans pomiędzy Bogiem a ludźmi: „dotykalny i płonący ogień”, „mgła”, „ciemność”, „burza”, „grzmiące trąby”, porażający dźwięk słów to opis scenerii zawarcia Przymierza w Starym Testamencie.

Z tego ognia ukazuje się ostatecznie Oblicze Miłosierdzia - Jezus - wyraźny i jasny w swoich słowach i zachowaniu Pan, rozwiewa mgłę i rozjaśnia ciemności. Jezus to pokój pośród naszej burzy, to słowo pociechy i zachęty, owszem Słowo wymagające, ale sensowne, które bierze pod uwagę perspektywę wieczności, a więc jest Głosem Nieba.

„Przystępując” do Niego przez wiarę, coraz bliższy staje się nam Jego świat oraz jego mieszkańcy: aniołowie, święci w niebie, a tu na ziemi każdy człowiek, bo wszystkich Pan miłuje i wszystkich pragnie zbawić (Hbr 12,18-19. 22-24a). „Przystępując” do Niego otrzymujemy łaskę, o której prorokował Syrach: uniżamy się, jesteśmy tam gdzie On jest, stajemy się najbliżsi nieba.   

Andrzej Prugar OFMConv

fot. fr.ap: Św. Jadwiga Śląska karmi chorych i ubogich, fragment Retabulum z kościoła Bernardynów we Wrocławiu. Fotografia wykonana z kopii Retabulum, prezentowanej obecnie na wystawie "Bogactwo ubóstwa. Święte kobiety Polski i Węgier w średniowieczu". Wystawa dostępna na krużgankach bazyliki św. Franciszka w Krakowie.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij