Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Śmiałość

24.07.2016 Andrzej Prugar

Modlić się to rozmawiać z Bogiem. Tak czyni Abraham. Rozmawia z Bogiem jak z przyjacielem, choć ma cały czas świadomość, że jest „pyłem i prochem” (Rdz 18,27). Słyszy pragnienia i myśli Boga i odpowiada na nie. Abraham jest śmiały w prośbie o ratunek dla Sodomy i Gomory, ze względu na sprawiedliwych, którzy tam zamieszkiwali.

Nie był jednak gotowy, aby poprosić o ratunek tylko ze względu na jednego sprawiedliwego zamieszkującego w tych miastach, a tym bardziej wtedy, gdyby nie było ani jednego sprawiedliwego. My możemy być bardziej śmiali od Abrahama, ponieważ po stronie świata, grzeszników, jest już Jezus Chrystus „Jedyny Sprawiedliwy”. Św. Paweł mówi do nas, że Bóg ze względu na Niego „darował nam wszystkie występki”, „skreślił” obciążający nas dokument, które własnoręcznie wypisaliśmy naszymi grzechami, „usunął z drogi” całe nasze zło jako przeszkodę dla tego, który chce biec w ramiona Ojca (Kol 2,13-14).

Jezus uczy modlitwy śmiałej, odważnej prośby skierowanej jak do Ojca i Przyjaciela. Przez modlitwę wchodzimy w Rodzinę Bożą: modląc się do Ojca, słowami Jezusa, czyli modlitwą „Ojcze nasz”, możemy otrzymać wszystko, ale nade wszystko Ducha Świętego czyli Dar Osoby! Duch zaś przenika wszystko! Naprawia co zepsute oraz stwarza nowe i wieczne.

Zjednoczenie z Bogiem jest naszym celem, tutaj na ziemi i po śmierci. Każde słowo „Ojcze nasz” i każde wezwanie w duchu tej modlitwy wypowiadane z wiarą, porusza serce Boga, nas przemienia i daje siłę do czynu zgodnego z Jego wolą. Ojciec nie może nam odmówić pokarmu na teraz i na wieki, siebie samego i dobra, którym jest ratunek dla nas oraz zbawienie innych: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Łk 11,9).

Św. Faustyna, zapisała pod datą 13 września 1935 roku: „…zaczęłam błagać Boga za światem słowami wewnętrznie słyszanymi. Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność Anioła i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, która się słusznie należała za grzechy. Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy nie modliłam. Słowa, którymi błagałam Boga są następujące: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej Męki miej Miłosierdzie dla nas (całość wydarzenia: Dzienniczek, pp. 474-475). Tak „powstała” Koronka do Miłosierdzia Bożego.

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij