Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Przyoblekliście się w Chrystusa" (Ga 3,27)

23.06.2019 Andrzej Prugar

Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, w młodości harcerz, potem teolog, twórca rekolekcji oazowych. Przez 14 miesięcy swojego życia był więźniem KL Auschwitz, potem przeniesiony do Katowic w 1942 r. Tam skazany na śmierć. 4,5 miesiąca czekał w celi na ścięcie, ostatecznie został ułaskawiony. W celi więziennej przeżył nawrócenie, które zaważyło na jego życiu, powołaniu i przyniosło (przynosi) wiele owoców. Zachowały się zapiski ks. Blachnickiego. 19 lat po wydarzeniu w więzieniu napisał: 

„Siedząc na krzesełku w kąciku swojej celi i czytając książkę, przy jednym zdaniu przeżyłem coś takiego – jakby w mej duszy ktoś przekręcił kontakt elektryczny, tak, iż zalało ją światło. Światło to od razu rozpoznałem i nazwałem po imieniu, gdy powstałem i zacząłem  chodzić po celi powtarzając w duszy: wierzę, wierzę. To światło od tej chwili nie przestawało ani na moment świecić  w mej duszy, nie przestawało ani na chwilę mną kierować, zwracając moje życie ku Bogu”. Ks. Franciszek nazwał to doświadczenie; nawrócenie na wiarę osobową, mówiąc słowami drugiego czytania dzisiaj, można powiedzieć, że doświadczył „przyobleczenia się w Chrystusa” (Ga 3,27).

Czas ciemności może rodzić do wiary. A może również trzeba powiedzieć, że nie ma takich ciemności dla człowieka, w których niemożliwa byłaby wiara - odkrycie i przyjęcie z wiarą Jezusa Chrystusa.

W każdej sytuacji rozbrzmiewa pytanie, które Chrystus zadał apostołom: Kim jestem dla Ciebie? Jak rozumiesz obecność i moją drogę przez krzyż ku zmartwychwstaniu? Czy chcesz iść taką drogą jak Ja? Zawsze jest odpowiedź, którą potem rozwijamy: możemy dać się prowadzić Jezusowi, zapierając się siebie, albo zaprzeć się Jezusa, skupiając na swojej wygodzie (por. Łk 9,18-24).

„Zaprzeć się siebie” to wystąpić przeciwko wszystkiemu, co sprzeciwia się Jezusowi i Jego królestwu, w tej chwili, w każdej chwili. Kiedy wszyscy przeklinają i zabijają słowami, ja błogosławię. Kiedy jestem niesłusznie oskarżony i jakby w więzieniu, czekam na wyrok, wtedy łączę się z Jezusem Ukrzyżowanym. Patrzę w Jego przebite Serce, które - przebijane, odrzucone, niezrozumiałe - jest źródłem Ducha pobożności, łaski i modlitwy (por. Za 12,10-11). Taki jest Mesjasz: przynosi światło i życie, a odrzucany, jeszcze szerzej otwiera serce! Taki jest Bóg. W ciemnościach chętnie świeci światło i wylewa swego Ducha. Czyni tak również przez tych, którzy w Niego uwierzyli.

W życiu ks. Franciszka Blachnickiego wyraźnie widać, że człowiek, który uwierzył i wyznał wiarę, może być przewodnikiem do wiary w Chrystusa. Dla mnie osobiście rekolekcje oazowe w wieku 15 lat były wielkim ożywieniem wiary. Raz w życiu spotkałem ks. Blachnickiego na Jaszczurówkach koło Zakopanego, w kaplicy, głosił nam słowo Boże, w którym odczuwałem wielką pasję, jakby „prowadzenie światła”, które zostało w nim zapalone wiele lat wcześniej.

Świadkowie wiary są nam potrzebni, ale nie zastąpią nas w osobistym akcie wiary. 

Pyta więc Jezus: według Ciebie Kim jestem? Przebitym za twoje grzechy Zbawicielem, Pośrednikiem przez którego masz łączność z Trójcą Świętą, czy kimś niepotrzebnym, odrzucanym – wyrzucanym jako ktoś niepotrzebny w świecie, w kulturze, w polityce, w świętowaniu, kimś zabijanym przez zapomnienie… 

      

Głosem, który prowadzi?

Słowem, które nasyca ponad miarę?

Sercem - Hostią, która karmi duszę?

Panem, który każdego prowadzi, nawet przez ciemności, do spotkania, dialogu, jedności?

 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa przy wejściu do semianrium, WSD OFMConv, Kraków 

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij