Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Jedność

14.07.2016 Andrzej Prugar

Jezus, miłosierny Samarytanin, jest w drodze do Jerozolimy. Zanim uratuje nas czynem miłosierdzia, naucza. Jedność dobrego słowa i miłosiernego działania; tego, co w sercu i tego, co w czynie, to wizytówka człowieka sprawiedliwego:

"Kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu,
kto swym językiem oszczerstw nie głosi" (Ps 15,1-3). 

Ciągle jesteśmy na drodze do tej zbawiennej jedności słowa i czynu. Maria, słucha, patrzy i całą sobą przyjmuje Obecność Pana, jest w postawie uczenia, przy Jego stopach. Marta czyni również coś absolutnie koniecznego: „posługuje”, jest w postawie diakonii względem domowników (Łk 10,28-42). Problem zaczyna się wtedy, jedność pęka, kiedy Marta, zbyt zajęta pracą, zaczyna narzekać, a nawet wydawać polecanie Jezusowi: „Powiedz jej…”. Jezus wypowiada do każdej z sióstr po jednym zdaniu. 

Najpierw mówi do Marty. Dwukrotne użycie imienia: „Marto, Marto…” to tak jak wołanie na człowieka, który stracił kontakt z Wołającym i Obecnym. „Zbytnia troska”, a więc pozostawanie tylko w postawie działania, pracy, doprowadziło Martę do niebezpiecznej postawy; przypisywania sobie centralnego miejsca w rzeczywistości domu. Pan jest jednek tylko Jeden: Panem jest Jezus! 

Boże słowa i z Ducha Bożego niosą z sobą zawsze obietnicę, nadzieję, prowadzą do jedności w człowieku i człowieka z Bogiem. On zaś jest doskonałą Jednoscią. Trzej Posłańcy ugoszczeni przez Abrahama w najgorętszej porze dnia mają zgodne słowa nadziei, która głęboko dotyka Abrahama i Sarę (Rdz 18,1-10a). Słowa zaś Marty niosą sąd, a nie nadzieję. Bóg dając obietnicę, wzywając do konkretnych kroków, daje również siłę do wypełnienie wszystkich wezwań. Marta jest więc wołana do stóp Pana, aby odzyskała jedność w sobie, aby czyniła to, co Pan chce, a nie ona. 

Maria, jest ukazana jako dobry wzór pierwszego kroku działania w Imię Boże: „wybrała najlepszą cząstkę”, to znaczy słucha i przyjmuje słowo Boże. Jednocześnie jest to tylko „cząstka”, a więc nie całość! To również jest ważne słowo Jezusa wobec Marii. Całością – jednością jest powstanie od nóg Pana, aby słowo Jego wypełnić. 

Maria i Marta są w nas. Jak Maria może stać się jedno z Martą nie przestając być sobą? Graficznie można przedstawić to tak jak na zdjęciu u góry tekstu. Ponieważ obraz ten "powstał" podczas rekolekcji po medytacji tekstu ewangelicznego mam nadzieję, że może pomóc w zrozumieniu tajemnicy jedności modlitwy i działania; przez obecność u stop Pana przyjmujemy słowo i moc do tego, aby słowo wypełnić. Jednoczymy się z Jezusem, aby w Jego Duchu posługiwać. Jest to moment przyjęcia poprzecznej belki krzyża. Jeśli do literki "I" dopiszemy znak "-" powstanie "T". Ostatecznie jednak każdy z nas musi odkryć proporcje słuchania i działania, aby być jednością, działać w pokoju i harmonii z Panem. Św. Paweł mówi, że dzięki Jezusowi Chrystusowi może nawet „radować się w cierpieniach” (Kol 1,24). Kiedy bowiem w człowieku jest jedność słuchania i działania w łączności z Bogiem, wszystko staje się udziałem w działaniu stwórczym, odkupieńczym i uświęcającym samego Boga. 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij