Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Ewangeliczne klucze - 16 Niedziela zwykła

16.07.2016 Piotr Roman Gryziec

Czytania dzisiejszej niedzieli przywołują cztery postacie biblijne. Cztery osoby określone przez konkretne, znane nam  imiona. W kolejności występowania: Abraham, Sara, Marta i Maria. Obydwa czytania: z Księgi Rodzaju i Ewangelii są w pewien sposób połączone ze sobą. W jednym i drugim tematem, który stanowi tło opowiadania jest gościnność. Jest dom i gospodarze domu. W pierwszym czytaniu gościem jest sam Bóg ukryty pod postacią tajemniczej trójki mężczyzn. W Ewangelii jest nim Jezus.

W przypadku Abrahama – nieustannego wędrowca –  jego domem jest namiot. On jest gospodarzem namiotu. Wraz z namiotem przemieszcza się po nieznanych terenach. Przemieszcza się idąc za głosem Boga. Abraham – „Ojciec mnóstwa” – jest wiernym słuchaczem Boga.  Mieszka w namiocie, tak jak Bóg będzie „mieszkał” w namiocie, kiedy naród wybrany będzie wędrował przez pustynię do ziemi Kanaan. Abraham zaprasza Boga, aby wszedł do jego domostwa. Ale najpierw oddaje Mu pokłon.

W ewangelicznym domu, w pewnej wsi, gospodarz – Łazarz, brat Marty i Marii – jest nieobecny. Przynajmniej jego osoba nie pojawia się w opowiadaniu. Rolę gospodyni przejmuje całkowicie Marta. Ona tu rządzi. Ona ogarnia swoją troską cały dom, ona wydaje polecenia. Jest cała zagoniona, pochłonięta obsługiwaniem Gościa. Więcej, ma pretensje do swojej siostry, że nie podziela jej wizji gościnności. Jest przekonana, że tylko ona ma rację, że sensem życia jest działanie, praca, może nawet pracoholizm. Bardziej jest skoncentrowana na przygotowaniu stołu do posiłku, niż na samym Gościu.

Maria z kolei żyje w innym świecie: jej nie obchodzi stół w jadalni. Ją interesuje jedynie stół Słowa, jaki proponuje sam Jezus. Jest zasłuchana, więcej, zapatrzona w Niego. Siedzi u stóp Pana, taka postawa wyraża uznanie autorytetu Nauczyciela. Ona Jego traktuje jak gospodarza tego domu.

Dwie siostry żyją w zupełnie innych światach. Nadają na innych częstotliwościach. To powoduje konflikt pomiędzy nimi. Pojawia się kryzys w siostrzanej relacji. Jezus gani Martę, a pochwala Marię, ale w ten sposób nie rozwiązuje problemu. Bo problem mogą rozwiązać tylko siostry pomiędzy sobą. Muszą uznać, że ich postawa jest tylko cząstką. Że trzeba przyjąć całość. Że nie chodzi o przeciwstawianie postaw, lecz uzupełnianie.

Rozwiązaniem problemu jest postawa Abrahama. Abraham przede wszystkim słucha Boga. Ale słuchając Go, rozpoznaje Go również w człowieku, niespodziewanym gościu (czy raczej gościach). Oddaje Mu cześć i zaprasza do siebie. Dopiero wtedy proponuje posiłek i troszczy się o jego przygotowanie.  A Sara? Sara jest posłuszna Abrahamowi. To jest właśnie współpraca, uzupełnianie się: Abraham i Sara.

Maria siedziała u stóp Pana. Abraham stoi przed przybyszami pod drzewem. Obydwie postawy, to postawy szacunku, uznania, respektu wobec Gości. Abraham także słucha, co Goście mają mu do powiedzenia. Tyle, że wcześniej spełnił posługę Marty, a teraz znowu stał się Marią.

O. Piotr Roman Gryziec



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij