Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Bóg dobry cały czas

22.09.2017 Prugar Andrzej

Kolejne godziny… te poranne, kiedy niektórym z nas jest trudno obudzić się, godziny pracy i odpoczynku, zmęczenia i snu. Czas istnieje od początku stworzenia świata i jest nam dany przez Boga dla dojrzewania do nieba, czyli szczęścia, które już nie mierzy się godzinami. 

Św. o. Pio pisze spontanicznie w jednym ze swoich listów: „Ach! jakże cenną wartością jest czas! Szczęśliwi ci, którzy potrafią go dobrze wykorzystać, ponieważ w dniu sądu wszyscy będą musieli ściśle zdać z niego sprawę przed Najwyższym Sędzią. Ach! Gdyby wszyscy mogli zrozumieć, jak wielką wartością jest czas, to na pewno każdy zdobywałby się na ogromny wysiłek, aby go wykorzystywać w sposób godny pochwały!”

Czas można marnować. Skupić się tylko na sobie, na tym co tylko dla mnie jest korzystniejsze, zostawić sprawy ducha zupełnie na boku, albo nawet czas i kolejne godziny zamienić na walkę z Bogiem. 

Bóg w każdej godzinie jest dobry, zaprasza do jedności z Sobą. Jego winnica jest otwarta dla wszystkich i wszystkich ludzi woła do pracy w niej. Jego Przymierze - w Jezusie Chrystusie - jest darem dla wszystkich, a nagrodą jest On sam dla każdego (Mt 20, 1-16a).

Ludzie nawracają się - czyli odpowiadają Bogu całym sercem - w różnych godzinach życia: Samuel miał łaskę od małego dziecka służyć Bogu i wytrwał w tym do końca. Bóg, który przekazywał Samuelowi swoje słowo, czynił je owocnym w życiu ludzi: „nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię” (1 Sm 3, 19). Ale św. Paweł dopiero „koło południa” swojego życia został wezwany i odpowiedział Bogu, świadomy, że wiele godzin życia był „bluźniercą, prześladowcą i oszczercą” (1 Tym 1,13). Biblia mówi nam również o ukrzyżowanym wraz z Jezusem złoczyńcą, który uczynił tylko trzy proste rzeczy: napomniał drugiego złoczyńcę, który oskarżał Jezusa - uznając przy tym swoją winę, ogłosił, że Jezus jest dobry i nic złego nie uczynił oraz poprosił Pana o raj. Działo się to w ostatnich trzech godzinach ziemskiego życia Jezusa i złoczyńcy (Łk 23, 39-43).

Pierwsi - czyli z samego rana - zatrudnieni z przypowieści Jezusa „szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: "ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty…”. Gospodarz odpowiedział: „Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” (Mt 20, 11-12.15).

Czy my rozumiemy dobroć Boga? Zdaje się, że w najlepszym przypadku ciągle do tego dorastamy. Izajasz wzywa do „szukania Boga gdy pozwala się znaleźć…” (Iz 55,6). To jest właśnie ta godzina (modlitwy i Eucharystii), w której nasze myśli zderzają się z Jego myślami, nasze pojęcie dobroci i zapłaty, konfrontowane jest z Jego miłosierdziem i sprawiedliwością, przez które przecież ciągle Bóg nas poszukuje i woła do bliskości (por. Iz 55,8-9).

Bóg ostrzega tych z nas, którzy uważają sie za najbardziej „zapracowanych dla Pana” czyli uznających się pierwszymi oraz ważnymi, aby ostatecznie nie okazali się ostatni przez sposób swego myślenia. Pan karci tym słowem wszystkich charyzmatyków, którzy oczekują ciągle szczególnej nagrody dla siebie wywyższając się ponad innych przez swoją duchowość. Jezus ostrzegł Żydów przed osądzaniem pogan. Poganie, którzy przyszli o wiele później do Boga tak samo są dziećmi umiłowanymi. Chrystus powołuje w swoim miłosierdziu również na łożu śmierci w ostatniej godzinie; nie wolno nam więc w żadnym momencie tracić nadziei na nawrócenie złoczyńców. Więcej, kolejne godziny naszego życia mamy uważać za łaskę, aby dojrzewać do miary wielkości, która jest w Chrystusie! Mamy tej niedzieli piękną lekcję św. Pawła o czasie, nagrodzie, o zysku i stracie. Jak bardzo Paweł dojrzał po swoim nawróceniu.

„Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne” (Flp 1,20c-24). 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij